Regionalny Puchar Polski. Victoria Sulejówek zmierzy się z finale z rezerwami Legii Warszawa

O prestiż, miejsce w I rundzie Pucharu Polski i 30 tys. złotych. Mazowiecki finał Regionalnego Pucharu Polski będzie miał sporą stawkę. Zmierzą się w nim Victoria Sulejówek z Legią II Warszawa. Mecz w środę 13 czerwca w Sulejówku, pierwszy gwizdek o godz. 19.

Pierwotnie finał planowano na 23 maja. Zarówno Victoria, jak też Legia, grały jednak wtedy mecze w ligowe. Ostatecznie spotkanie przełożono na 13 czerwca – pomiędzy przedostatnią (9.06) a ostatnią (16.03) kolejką III ligi. Data będzie wyjątkowa dla gospodarzy. Tego samego dnia odbędą się obchody Święta Miasta Sulejówek - Dnia Marszałka, które uświetni setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 95. przekazania Józefowi Piłsudskiemu przez Żołnierzy Niepodległej Polski dworku Milusin w Sulejówku.

Jeśli Victorii uda się pokonać legionistów, być może podczas kolejnych obchodów Dnia Marszałka ktoś z drużyny zostanie honorowym obywatelem miasta. Głównym kandydatem wydaje się lider zespołu z Sulejówka, Wojciech Wocial. 30-latek na dwie kolejki przed końcem sezonu jest najlepszym strzelcem grupy I w III lidze (19 bramek). W regionalnym PP zdobył cztery, w tym trzy w półfinale ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki (4:3). Przekroczył wówczas granicę 150 goli strzelonych w barwach Victorii.

Dla Wociala środowy mecz będzie wyjątkowy. To wychowanek i zagorzały kibic Legii. W pierwszej drużynie zadebiutował w 2007 roku w meczu Pucharu Ekstraklasy. Wystąpił u boku m.in. Łukasza Fabiańskiego, Rogera Guerreiro, Miroslava Radovicia, Aleksandara Vukovicia i Łukasza Surmy, a przeciwko Tomaszom Hajcie i Kłosowi. Nie udało mu się jednak przebić, kolejne mecze grał już tylko w Młodej Ekstraklasie. Do Sulejówka trafił w 2012 roku, po drodze występując w Zniczu Pruszków, Starcie Otwock (obecnie OKS-ie), Radomiaku Radom i Mazurze Karczew. Po 1,5 sezonu w mieście Piłsudskiego rok spędził w Pogoni Siedlce, wiosną 2014 wrócił jednak do Sulejówka i gra tam do dziś.
- Ponad 150 goli w oficjalnych meczach klubu to nie lada wyczyn, na Mazowszu bezprecedensowe osiągnięcie. Wojtek jest wielkim zawodnikiem, bardzo cieszę się z tego, że mam go w kadrze – chwalił Wociala po półfinale trener Victorii Łukasz Chmielewski.

Obok 36-letniego bramkarza Dominika Puska, 31-letniego Samuelsona Odunki oraz swojego rówieśnika Bartosza Bobrowskiego 30-letni Wocial jest zawodnikiem znacznie zawyżającym średnią wieku Victorii. Chmielewski odważnie stawia na młodzież, dość powiedzieć że w trzech ostatnich meczach ligowych dał szansę gry aż dziesięciu nastolatkom. To, że z Sulejówka można trafić naprawdę wysoko pokazał choćby Daniel Smuga. Jesienią robił furorę w III lidze (11 goli w 16 meczach), wiosną grał już w ekstraklasie, m.in. przeciwko Lechowi Poznań. W barwach Górnika Zabrze zaliczył sześć spotkań i wkrótce 21-letni pomocnik będzie przygotowywał się do gry w europejskich pucharach.

Rezerwy Legii z założenia mają ogrywać zawodników z szansami na zaistnienie w pierwszej drużynie, ich średnia wieku jest więc jeszcze niższa. Nestorami są 22-letni Robert Bartczak i Arkadiusz Najemski, a 16- czy 17-latkowie na boisku nie są rzadkim widokiem. Zwłaszcza po zakończeniu rozgrywek ekstraklasy. Wcześniej w „dwójce” ogrywali się czasem zawodnicy, którzy nie mieścili się w kadrze meczowej Legii. W pucharowym meczu z Ursusem wystąpił np. wypożyczony z Lazio Rzym Mauricio.

W drodze do finału Mazowieckiego Pucharu Polski legioniści pokonali właśnie zespół „Traktorków” (1:0), Pogoń II Siedlce (1:0) i Mławiankę Mława (2:1). Victoria ograła w Przasnyszu MKS (1:0), następnie w Płocku rezerwy Wisły (4:2 po dogrywce), a w półfinale wspomniany już Świt Nowy Dwór Mazowiecki (4:3), który triumfował w dwóch poprzednich edycjach regionalnego PP.

– Wielkie gratulacje dla chłopaków. Chyba po raz pierwszy w historii Victoria znalazła się w finale Mazowieckiego Pucharu Polski. Po awansie do III ligi i spokojnym utrzymaniu w niej osiągnęliśmy kolejny cel, który sobie założyliśmy. Zrobimy wszystko, żeby postawić kropkę nad „i” i zdobyć puchar – mówił po meczu trener Chmielewski. – Bardzo cieszę się z awansu do finału. W ostatnich latach nie udawała nam się ta sztuka. Postaramy się powalczyć o zwycięstwo – zapowiadał z kolei szkoleniowiec Legii Krzysztof Dębek.

Większy komfort w przygotowaniu się do meczu będzie miała Victoria, która utrzymanie w III lidze ma zapewnione i może skupić się na pucharze. Legioniści mają tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Przed finałem w Sulejówku czekają ich derby z Polonią, a trzy dni później spotkanie w Łomży z ŁKS-em, który na razie również nie jest pewny ligowego bytu. Z drugiej strony, w tym sezonie Legia II już dwa razy ograła Victorię, i to wysoko. Jesienią w Sulejówku 5:1, w kwietniu w Ząbkach 4:1.

Kto będzie cieszył się z wygranej? Przekonamy się w środę. Poza nagrodą finansową (30 tys. złotych) zwycięzca zapewni sobie miejsce w I rundzie Pucharu Polski. Po zmianach w formacie rozgrywek triumfator każdego z 16. Regionalnych PP będzie mógł trafić tam na zespół z ekstraklasy. Od występu w finale na PGE Narodowym będzie dzieliło ich tylko pięć meczów, a kolejne zwycięstwo zagwarantuje miejsce w eliminacjach do Ligi Europy. Pomarzyć zawsze warto, w końcu – jak mawia oklepane porzekadło – puchary rządzą się własnymi prawami.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

**Wszystko o

Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

**

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.