Przedsiębiorca z Ukrainy uciekł przed wojną i przenosi swoją działalność produkcyjną do Radomia. Będzie praca dla 50 osób. Kogo zatrudni?

Janusz Petz
Janusz Petz
Ukraiński przedsiębiorca zagospodaruje część hali, która nie została zajęta przez pierwszego po modernizacji użytkownika - szwajcarską firmę Schlegel AG.
Ukraiński przedsiębiorca zagospodaruje część hali, która nie została zajęta przez pierwszego po modernizacji użytkownika - szwajcarską firmę Schlegel AG. Schlegel AG
Udostępnij:
Przedsiębiorca z Ukrainy, któremu udało się wywieść maszyny z jednej z przyfrontowych miejscowości w rejonie Charkowa, zamierza odtworzyć produkcję w Radomiu. Zatrudni około 50 osób.

Przedsiębiorca z Ukrainy uciekł przed wojną i przenosi swoją działalność produkcyjną do Radomia. Będzie praca dla 50 osób

Przedsiębiorca z Ukrainy, który prowadził działalność produkcyjną w rejonie Charkowa zdążył przed atakiem rosyjskim przewieść maszyny na zachód Ukrainy. Teraz zamierza odtworzyć produkcję w Radomiu. Siedzibą będzie odnowiona niedawno hala na radomskim Gołębiowie.

Przedsiębiorca trafił do Radomia już jako uchodźca. Tutaj znalazł wsparcie ze strony jednego z najbardziej znanych lokalnych biznesmenów. Pomagało też miasto. - Zaczęliśmy od poszukiwania wolnej hali produkcyjnej, co okazało się wcale nie takie u nas łatwe. Potem pomagaliśmy mu w załatwianiu wszelkiego rodzaju spraw formalnych. Przedsiębiorca ukraiński będzie działał w hali w radomskiej podstrefie Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Działalność rozpocznie się prawdopodobnie już we wrześniu – powiedziała Katarzyna Kalinowska, wiceprezydent Radomia. Do Radomia trafią uratowane maszyny. Wiadomo, że na początek zatrudnionych będzie 50 osób. Biznesmen ukraiński założył sobie, że da przede wszystkim zatrudnienie Ukraińcom, którzy znaleźli dach nad głową w Radomiu. Są to jednak przede wszystkim kobiety, więc na pewno będą zatrudniani także polscy robotnicy. Nazwa firmy ma się kojarzyć z nazwą Radomia. Biznes ma być prowadzony w gruntownie zrewitalizowanej hali po byłych Zakładach Maszyn do Szycia „Łucznik” na radomskim Gołębiowie. Mowa o obiekcie już dość wiekowym, ale który po przeprowadzonej przebudowie i modernizacji stał się jednym z najlepszych w mieście miejsc do prowadzenia działalności gospodarczej - produkcyjnej, albo magazynowej.

Przedwojenna Fabryka Broni i powojenne Zakłady Metalowe „Łucznik” zawsze korzystały z tak zwanej „przykrywki” produkcji zbrojeniowej w postaci produkowania rowerów, a po wojnie maszyn do szycia i maszyn do pisania. Po pewnym czasie przedsiębiorstwo przy ulicy 1905 roku oddzielono od firmy na Gołębiowie. Ta druga zajęła się produkcją cywilną. Obie fabryki jednak zbankrutowały na początku tego wieku. Hale na Gołębiowie przeszły pod zarząd syndyka, a następnie Agencji Rozwoju Przemysłu.
Największa hala została sprzedana firmie Techmatic, a druga wielka hala nadal była zarządzana przez agencję. W latach 90-tych produkowano w niej jeszcze maszyny do szycia, z oczywistych względów pojawienia się komputerów nikt nie zajmował się produkcją maszyn do pisania. Kilka lat temu pojawił się pomysł, aby podnieść atrakcyjność inwestycyjną Radomia poprzez budowę za pieniądze rządowej agencji nowych hal i modernizację starych. Jest bowiem wiele firm, które nie chcą same budować swoich zakładów, ale gotowi są wydzierżawić na 10 lub więcej lat obiekty już zbudowane. Program pozwolił zbudować na Wośnikach nową halę, w której rozgościła się firma Erkado.

Z hali na Gołębiowie przed modernizacją wyprowadziła się do nowej hali na Wośnikach firma Stalgast. Natomiast po modernizacji część tej hali zajęła firma szwajcarska firma Schlegel AG, która obecna jest w Radomia od 5 lat, ale teraz przeniosła się do znacznie lepszych warunków funkcjonowania. Dziś już wiemy, że użytkownikiem pozostałej części tej hali będzie ukraińska firma, która zmuszona była wyprowadzić się z terenu przyfrontowego pod Charkowem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie