Odbyła się premiera "Zemsty" Aleksandra Fredry w Teatrze Powszechnym w Radomiu. To nieporozumienie. Zobaczcie zdjęcia

Barbara Koś
Klara - Nela Maciejewska i Wacław - Piotr Gawron - Jedlikowski.
Klara - Nela Maciejewska i Wacław - Piotr Gawron - Jedlikowski. Tadeusz Klocek
Zemsta”, znakomita i pełna humoru komedia omyłek, jeden z najbardziej znanych utworów Fredry, pokazana w sobotę, 25 marca, na dużej scenie Teatru Powszechnego w Radomiu, jest nieporozumieniem.

Premiera "Zemsty" Aleksandra Fredry w Teatrze Powszechnym w Radomiu

Początek przedstawienia niesie nadzieję: panowie robotnicy majstrują tak długo przy skrzynce elektrycznej, aż następuje wybuch. Zapada ciemność i mamy wrażenie wielkiej sprawy.

Niestety, Zaraz pojawia się Cześnik (Marek Braun) w krótkich sportowych spodenkach i szlafroku, z tekstem sztuki: "Piękne dobra w każdym względzie, Lasy — gleba wyśmienita, dobrą żoną pewnie będzie —Co za czynsze! — To kobiéta! Trzy folwarki..." Jest oczywiście i Dyndalski (Mateusz Paluch), w równie współczesnym stroju. Zgodnie z zamiarem reżysera, Pawła Świątka, inscenizacja osadzona jest w "komicznym kontekście czasów późnego PRL".

I już ze sceny wieje fałszem. Bo właściwie dlaczego akurat "późnego PRL-u"?. Jaki jest związek tekstu Fredry - pozostaje przecież niezmieniony - z Polską Ludową?

Dalej spektakl rozwija się po fredrowsku, lecz nie ma - ku naszemu żalowi - w nim ani "komicznego kontekstu czasów późnego PRL", ani tym bardziej "przedstawienia, które niczym kino Barei dostarczyć ma nam refleksji o nas uchwyconych w delikatnie pękniętym zwierciadle autoironii."

Jest za to Papkin (Cezary Domagała) w stroju nie wiem, terytorialsa czy ormowca, Klara (Nela Maciejewska) o profilu kurtyzany lub kabaretowej diwy (te świecące legginsy, te wyzywające kozaki...), jest wreszcie Rejent Milczek (Piotr Kondrat), dalece odbiegający od znanej nam podstępnej i nikczemnej fredrowskiej postaci... Nawet mimo wprowadzonej przez reżysera jeszcze jednej cechy tej postaci: w trosce o domowy parkiet Rejent wszystkim gościom każe nakładać ciapy.

Ciepłe uczucia budzi jedynie Podstolina (Małgorzata Maślanka), która jednak niemal nie istnieje na scenie, a jeszcze cieplejsze Wacław (Piotr Gawron - Jedlikowski), który jest po prostu młodym, zakochanym chłopakiem. I aż dziw bierze, że w takiej umalowanej diwie jak Klara, która skądinąd mogłaby być jego matką.

Dialogi Cześnika i Rejenta nie łączą się w ogóle ze sobą, choć Cześnik nadużywa ekspresji, a z całego przedstawienia tak właściwie nie za bardzo wiadomo, o co tym zwaśnionym chodzi.

Najważniejszy na scenie jest Papkin i choć Domagale czasami udaje się być zabawnym, to nie na tyle, by poruszyć widownię.

Migają nam tylko pomieszczenia na obrotowej scenie, a w nich biblioteczki, fotele i ławy z czasów Polski Ludowej.
Dzieje się w nich czasem kilka zabawnych scen, jak pisanie listu, ale to już zasługa Fredry, nie klimatu PRL.

Swoje przestawienie reżyser traktuje jako "komedię klasy średniej, targanej troskami o zasobność swoich portfeli i niepewnego spojrzenia w przyszłość ".

Ludzie, jak to się ma do "Zemsty"?

"Scenografia i kostiumy nawiązują do PRL-u i lat 90., co z pewnością wprowadzi widzów w niepowtarzalny klimat tamtych lat."

Kogo ma wprowadzić? Ci którzy pamiętaja PRL, pamiętają "Zemstę, a młodzi nie pamiętają ani jednego, ani drugiego.

Przedstawienie jest bezbarwne, pomiędzy postaciami nie iskrzy, całość ani nie śmieszy, ani nie skłania ku refleksjom.

Szkoda, że tyle wysiłku reżysera i aktorów, a także pozostałych twórców przedstawienia (scenografia - Karolina Mazur, kostiumy - Krystian Szymczak, opracowanie muzyczne – Joanna Sówka - Sowińska) poszło na marne.

Czekaliśmy na nią dwa lata - Jula znowu na scenie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Beata
Byłam, widziałam i niestety w 100% zgadzam się z krytyczną recenzją. Po raz pierwszy miałam ochotę wyjść w przerwie ze spektaklu w radomskim teatrze. Nie zrobiłam tego i do końca spektaklu żałowałam.
Wróć na radom.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie