Brud i bałagan blisko dworca kolejowego w Radomiu. Zaniedbany teren szpeci wizerunek miasta

Antoni Sokołowski
Antoni Sokołowski
To jeden z najważniejszych symboli Radomia - katedra. Jednak od strony dworca taki widok na kościół jest przygnębiający.
To jeden z najważniejszych symboli Radomia - katedra. Jednak od strony dworca taki widok na kościół jest przygnębiający. Antoni Sokołowski
Udostępnij:
Stare baraki z rozwalonymi ścianami, krzaczyska, śmieci walające się w wysokiej trawie, sterty cegieł - taki widok mogą zobaczyć nie tylko podróżni, którzy wysiądą na dworcu kolejowym w Radomiu. - To fatalna wizytówka naszego miasta - mówi jeden z przechodniów, jakiego spotkaliśmy na ulicy Tadeusza Mazowieckiego.

Bałagan przy dworcu w Radomiu szpeci wizerunek miasta

Z radomskiego dworca są dwa główne wyjścia (i wejścia) dla pasażerów: od strony ulicy Beliny Prażmowskiego, albo od strony Mazowieckiego. Zwykle pasażerowie wybierają tę pierwszą możliwość.

- Nie znaczy to jednak, że przejście tunelem do ulicy Mazowieckiego, w stronę osiedla Ustronie jest mniej ważne. Tędy przechodzi tysiące osób dziennie, bo to nie tylko pieszy szlak między wschodnią, a centralną częścią miasta, ale też i droga dojścia dla wielu pasażerów, czy petentów idących do starostwa powiatowego - mówi Piotr Nartowicz, jeden z pieszych spotkanych na Mazowieckiego.

Brzydki widok na Radom

Ludzie wychodzący na ulicę Mazowieckiego niemal od razu zobaczą stare baraki szpecące całą działkę tuż przy kolei. Już dawno nikt z tych budynków nie korzysta. Świadczą o tym zawalone dachy tych baraków, które były sklecone z byle jakich materiałów. Część belek z zawalonych dachów leży na stertach i jest osmalona. Widać, że belki były kiedyś podpalane. Całość jest zarośnięta, szpetna, tu i ówdzie walają się puste butelki po alkoholu. Teren jest ogrodzony.

- Kiedyś te opuszczone baraki odwiedzali bezdomni, ale od dawna nikt tu już nie zachodził. Chyba ponad rok temu znaleźli tu nawet ciało bezdomnego - opowiada mieszkanka ulicy Kolejowej.

Fatalna wizytówka miasta

Według tabliczek na ogrodzeniu, teren jest prywatny. Nasi rozmówcy spotkani na ulicy informują, że teren został wcześniej odkupiony od kolei. Właściciel terenu jednak nie dba o ład na swoim terenie. Świadczy to nie tylko o jego poczuciu estetyki, ale co gorsza, wystawia też świadectwo wszystkim mieszkańcom Radomia.

- Dworzec kolejowy, to nie tylko stacja dla podróżnych, ale też brama powitalna do miasta. Taką funkcję przejęły dworce, odkąd zniknęły bramy wjazdowe do miast. Wystarczy zobaczyć, jak wspaniale prezentują się dworce choćby w Poznaniu, czy Wrocławiu - to są wizytówki tych miast, budzące zachwyt. W Radomiu można wpaść w przygnębienie - dodają przechodnie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Brud i bałagan blisko dworca kolejowego w Radomiu. Zaniedbany teren szpeci wizerunek miasta - Radom Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie